| Komentarz |
|---|
|
Mój stary to fanatyk wiedźmiństwa, pół siedziby zawalone zawalone srebrnymi mieczami, najgorzej. Średnio raz w miesiącu Jaskier nadepnie na ostrze i Keira musi opatrywać ranę, klnąc na czym świat stoi. Sama wielokrotnie byłam w takiej sytuacji, ostatnio ugryzł mnie utopiec i potrzebowałam eliksiru na zdrowie a ta już myślała, że zakażenie przez miecz mi weszło. |